piątek, 8 maja 2015

36 kolejka już w najbliższy weekend !

Źródło: oficjalny profil Premier League na Facebooku
Zostały już tylko 3 kolejki ligi angielskiej, jedna z nich przypada na zbliżający się weekend. Runda numer 36 będzie stała pod znakiem hitu kolejki, gdzie świeżo upieczony mistrz Anglii- Chelsea Londyn podejmie u siebie Liverpool. 
Sobota, 9.05.2015


13:45 Goodison Park  Everton vs Sunderland

Krzysiek: Jeden z ważniejszych meczy tej kolejki ze względu na walkę o utrzymanie się w lidze podopiecznych Dicka Advocata. Everton walczy już tylko o najlepszą 10 tego sezonu i większą pule pieniędzy w nagrodę za zdobytą pozycję.Natomiast Czarne Koty muszą wygrać to spotkanie jeżeli chcą skutecznie walczyć w trzech ostatnich kolejkach o pozostanie w lidze. W pierwszym spotkaniu na Stadium of Light padł wynik 1-1. Sunderland by myśleć o wygranej musi powtórzyć wynik z poprzedniego sezon, gdzie pokonali właśnie na Goodison Park Everton 0-1. Niestety dla fanów ekipy Czarnych Kotów i tu statystyki nie sprzyjają ich pupilom ponieważ była to pierwsza wygrana Sunderlandu na stadionie Evertonu od sezonu 96/97. Jeżeli mamy spodziewać się bramek w tym spotkaniu to raczej w drugiej części spotkania. Everton w tej części spotkania u siebie traci aż 78% swoich straconych bramek, a strzela ich 48%. Natomiast podopieczni Dicka Advocata 58% swoich bramek wyjazdowych strzelają w drugiej połowie, a zostało im strzelone 65% w drugiej odsłonie meczu. Podopieczni Roberto Martineza nie przegrali u siebie od 4 spotkań a w 7 ostatnich meczach strzelili choćby jedną bramkę. Czy Czarne Koty są w stanie przerwać dobrą passę Evertonu u siebie ? Czy zatrzymają ofensywę The Toffies? 

Mój typ: 1:1

Mateusz: Mecz ciężki do przepowiadania, jeśli odsuniemy statystyki. Everton walczy już tylko o pierwszą 10, a dla Sunderlandu każdy mecz to teraz sprawa życia i śmierci w Premier League. Widać, że motywacja w tej ekipie jest spora, bo ostatnio Czarne Koty pokonali Southampton i na pewno ostrzą sobie zęby na Everton. Drużyna z niebieskiej części Liverpoolu z kolei zaliczyła ostatnio wpadkę i przegrała z Aston Villą, co zakończyło serię 6 spotkań bez porażki podopiecznych Roberto Martineza.

Mój typ: 2:2 do meczu na świetnym poziomie

16:00 King Power Stadium Leicester vs Southampton

Krzysiek:Drużyna Lisów wyskoczyła ostatnio jak Filip z konopi, ale lepiej późno niż wcale. Gdy wszyscy już mówili o wielkiej porażce i spadku drużyny w której gra Marcin Wasilewski, zespół prowadzony przez Nigela Pearsona zaczął wygrywać wszystko co da się wygrać, a w 8 ostatnich meczach trafił do siatki rywali. W tym okresie Lisy przegrały tylko na White Hart Lane 4:3 i u siebie z nowym mistrzem Anglii Chelsea Londyn. Te dwie porażki na pewno wstydu nie przynoszą. Na odmiennym biegunie natomiast znajdują się podopieczni Ronalda Koemana. Tylko 11 zdobytych punktów na możliwe 24 w ostatnich 8 spotkaniach i 8 straconych bramek to może nie powód do płaczu dla kibiców Świętych, ale na pewno niesmak, że choćby Liga Europy oddala się od kibiców z St.Mary's Stadium. Nie napawa też optymizmem fakt, że w 4 ostatnich meczach wyjazdowych Southampton zremisował tylko na Stamford Bridge, a 3 ostatnie mecze przegrał. Kiedy padną bramki? Statystyki wskazują, że bramka dla Lisów powinna paść w pierwszej połowie, natomiast Southampton powinno strzelić w drugiej. Co jednak z tego wszystkiego wyniknie i jaki będzie wynik? 

Mój typ: 2:1

Mateusz: Kolejny mecz, w którym drużyna, która zagrożona jest spadkiem gra naprawdę solidnie, a ich rywale nie wyglądają najlepiej. Lisy grają świetnie i to właśnie im daję największe szanse na utrzymanie się (spośród drużyn z matematycznymi szansami na spadek). Natomiast drużyna Southampton pogubiła się w drugiej części sezonu i, tak na dobrą sprawę, wygrywają tylko z ekipami, które kandydują do spadku. Czy i teraz tak będzie?

Mój typ: 1:1

16:00 St. James Park Newcastle United vs West Bromwich Albion

Krzysiek: Jeszcze 2-3 kolejki temu nazwałbym to spotkanie meczem o tzw. pietruszkę,jednak pogłębiający się kryzys Srok powoduje, że to spotkanie jest bardzo ważnym meczem w kontekście utrzymania w lidze. Drużyna gospodarzy nie może sobie pozwolić na 9 porażkę z rzędu, fakt, że nie są już w strefie spadkowej zawdzięczają dosyć dobrej pierwszej połowie sezonu do odejścia Alana Pardew i słabości drużyn, które mieli za sobą. WBA natomiast ostatnio dość dobrze radzi sobie na wyjazdach. W ostatnich 4 spotkaniach wygrali 2 takie spotkania w tym z Manchesterem United na Old Trafford. Bramek w tym spotkaniu statystycznie możemy spodziewać się w okolicach drugiej połowy. Czy Sroki w końcu wygrają spotkanie i zakończą złą serię? A może podopieczni Pulisa zgarną kolejne 3 cenne punkty? 

Mój typ: 2-2

Mateusz:Newcastle nawarzyło sobie piwo i teraz musi je wypić. Tym symbolicznym nawarzeniem jest tu oczywiście zwolnienie Pardew, co drużyna musi odpokutować i cierpi w Premier League dość mocno. Mocno do tego stopnia, że zaczyna zaglądać jej w oczy widmo spadku, a jeśli do niego dojdzie będzie to chyba upadek stulecia. Przed Srokami kolejny trudny mecz. Trudny, bo rywale, West Brom, są na fali. Drużyna Pulisa pokonała ostatnio, będący w niezłej formie, Crystal 
Palace, zremisowała z Liverpoolem i pokonała Manchester United. Wydaje mi się, że w świetle takich rywali, Newcastle wydaje się być niczym.

Mój typ:0:3

16:00 KC Stadium Hull City vs Burnley FC

Krzysiek:Mecz ostatniej szansy dla gości i zarazem mecz ogromnej stawki dla Tygrysów. Gdy Hull wygra to spotkanie zapewnia spadek do Championship nie tylko Burnley ale i londyńskiemu QPR- w razie porażki ekipy z Loftus Road. Tygrysy w ostatnim czasie potrafiły wygrać z Crystal 
Palace czy Liverpoolem, ale też w słabym stylu przegrać z Arsenalem. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Burnley. Potrzebujący zwycięstwa goście nie triumfowali od 4 spotkań, a na wyjeździe aż od 5 meczy. Ważne dla piłkarzy The Clarets będzie przetrwanie pierwszej połowy bez starty bramki. Na pewno muszą wyjść na boisko w pełni zmotywowani i z ofensywnym nastawieniem na strzelenie bramki. Czy jednak Hull na to pozwoli? Ze statystyk wynika że bramka dla podopiecznych Dyche może paść w pierwszej lub drugiej połowie, jednak czy Burnley stać na strzelenie bramki i wygraną w tym spotkaniu? A może wygra Hull i poznamy dwóch spadkowiczów w jednej kolejce?

Mój typ: 2:0

Mateusz: Dość ciężki mecz do zapowiadania. Pierwsza ekipa raczej pożegna się z Premier League i każde z jej ostatnich spotkań powinno być grą ofensywną, bo przecież Burnley nie ma już nic do stracenia, a warto pozostawić po sobie dobre wrażenie. Hull walczy, ale ciężko powiedzieć na ile ta walka ich oddala od spadku. Wygrana z Liverpoolem, porażka z Arsenalem… Widzę tu wyraźną nieprzewidywalność i, jeśli miałbym obstawiać, omijałbym to spotkanie szerokim łukiem.

Mój typ: 1:1

16:00 Britannia Stadium Stoke vs Tottenham Hotspur

Krzysiek:Stoke walczące o utrzymanie swojej pozycji w górnej części tabeli kontra Tottenham, który walczy o Europejskie puchary. Kolejna szansa dla Harrego Kane’a by trafić do sitaki rywali i powalczyć o koronę króla strzelców. W tym sezonie Koguty świetnie radzą sobie w spotkaniach wyjazdowych. Aż w 82% takich spotkań potrafili strzelić choćby jedną bramkę. Na drugim biegunie jest Stoke, które w 76% spotkań u siebie traciło choćby jedną bramkę. 74% spotkań podopiecznych Pochettino kończyło się wynikiem , w którym suma bramek była powyżej 2,5 trafienia, co na pewno napawa optymizmem postronnych kibiców lubiących oglądać dużo goli w danym spotkaniu. Bramek można spodziewać się i w pierwszej, i w drugiej połowie, gdyż obie drużyny mają te statystyki względnie równie rozłożone. A może jednak to spotkanie okaże się spotkaniem o nic? 

Mój typ: 1:2

Mateusz: Życzę sobie, by na Britannia Stadium doszło do małej niespodzianki, czyli wygranej Stoke. O to może być jednak bardzo trudno. Obie drużyny nie grzeszą ostatnio wysoką formą i częściej tracą punkty. Wyżej jednak cenię postawę Kogutów, które, jeśli już traciły punkty, to traciły je ze średniakami ligi, a nie z kandydatami do spadku, tak jak czyniła to ekipa Stoke.

Mój typ: 0:2

16:00 Villa Park Aston Villa vs West Ham United

Krzysiek: Mocno uwikłana w walkę o utrzymanie Aston Villa podejmie u siebie mocno zagrożony wypadnięciem z najlepszej dziesiątki West Ham. Młoty nie wygrały w lidze na wyjeździe od 2 grudnia i na pewno chcą przerwać passę porażek i remisów na wyjeździe. Jednak i AVB nie będzie chciała przegrać tego spotkania. Podopieczni prezentują o wiele lepszą formę niż podopieczni Big Sama na finiszu ligi. Czy Villa Park może okazać się za silną twierdządla West Ham? Być może tak, tylko 44% punktów WHU wywalczyłona innych obiektach, co stwarza ogromna szanse na zwycięstwo dla Aston Villi. Jak będzie w sobotnie popołudnie ? Jaki padnie wynik?

Mój typ: 2:0

Mateusz: Mecz średniaków, w którym gospodarze postarają się jeszcze bardziej oddalić się od strefy spadkowej i zapewnić sobie spokojne dwie, ostatnie kolejki ligi. Aston Villa prezentuje się ostatnio solidnie i tak też powinno być w tym spotkaniu. West Ham natomiast chyba widzi, że gra o pietruszkę i ich gra wygląda jakby ktoś odłączył im prąd. Może więc czas przyjąć stawkę, jaką jest miejsce w pierwszej dziesiątce Premier League, jako godne wyzwanie i zagrać jeszcze parę razy na niezłym poziomie?

Mój typ: 1:0

18:30 Selhurst Park Crystal Palace vs Manchester United

Krzysiek: Dwie drużyny, które po świetnym okresie gry przegrały trzy mecze pod rząd. O ile Orłom nie grozi już widmo spadku, o tyle, gdyby nie słaba postawa Liverpoolu, podopiecznych Louisa van Gaala nie byłoby już nawet na czwartym miejscu, dającym prawo gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Obie drużyny będą więc walczyć o przełamanie niemocy w zdobywaniu punktów i bramek. Historia spotkań w Londynie stoi murem za Manchesterem, który na stadionie sobotniego rywala nie przegrał od sezonu 91/92. W listopadzie 2014 w pierwszym spotkaniu na Old Trafford gospodarze tamtego spotkania zatrzymali trzy punkty u siebie po skromnej wygranej 1:0. Czy nadejdzie czas na rewanż i przerwanie złej passy z United?

Mój typ: 0:1

Mateusz: Dla mnie to spotkanie to niezły kandydat na hit kolejki. Obie ekipy przegrały z Wet Brom i z Chelsea oraz przegrały z niżej notowanym rywalem (Crystal Palace z Hull, Manchester United z Evertonem), obie ekipy pomiędzy 14 marca a 12 kwietnia zdobywały w każdym meczu po 3 punkty, za obiema ekipami jest dość solidny dołek w występach w lidze… To chyba najlepsza zapowiedź tego, co będzie się działo na Selhurst Park w sobotę. Któraś z ekip przełamie swoją passę 3 porażek, pytanie tylko która…

Mój typ: 1:1

Niedziela, 14:30 Etihad Stadium Manchester City vs Queen's Park Rangers

Krzysiek:Drużyna z Londynu jedzie na mecz do ustępującego już mistrza Anglii z nadzieją na to, że wygrana pozwoli im włączyć się do walki o utrzymanie przy korzystnych wynikach w sobotnich spotkaniach. Wszystkie statystyki jednak wskazują, że murowanym faworytem tego spotkania są The Citizens. Na stadionie w błękitnej części Manchesteru po raz ostatni drużyna z Londynu wygrała w sezonie 99/00, ale trzeba tu wspomnieć że spotkania między obiema drużynami nie odbywają się zbyt często. Zespół, którego trenerem jest Pellegrini pokonał kryzys i po 3 porażkach z rzędu przyszły 3 wygrane. Natomiast QPR w tym sezonie zdobyło tylko 7 punktów na wyjeździe i nic nie zapowiada by zdobyli kolejne punkty. Czy Manchester gładko i bez problemów wygra to spotkanie ?

Mój typ: 3:0

Mateusz: Mecz, który nawet średnio rozwinięta ameba dałaby radę wytypować celnie. QPR spadnie, QPR gra słabo na wyjeździe, a Manchester City wygrywa z rywalami, z którymi wypada mu wygrywać. Chyba nie muszę już nic tutaj dopisywać, będzie…

Mój typ: 4:0

17:00 Stamford Bridge Chelsea Londyn vs Liverpool FC

Krzysiek: Hit kolejki numer 36 odbędzie się w niedzielne popołudnie w Londynie, gdzie świeżo upieczeni mistrzowie Anglii podejmą u siebie gości z Livepoolu. Mecz z wieloma podtekstami, ale zarazem ostatni mecz wieloletniego kapitana Liverpoolu Stevena Gerrarda z drużyną z wielkiej czwórki. Ostania wygrana Liverpoolu na stadionie The Blues to rok 2011, czy drużynę Rodgersa stać na powtórzenie tego wyniku? Na pewno The Reds są głodni rewanżu za porażkę w październiku u siebie na Anfield Road i za odpadnięcie z Pucharu Ligi. Pogłoski o tym że Mourinho może odpuścić swojemu byłemu asystentowi to spotkanie, by ten mógł powalczyć o TOP 4 są mocno przesadzone. Mourinho nie przegrał przecież w tym sezonie spotkania u siebie w lidze i wydaje się, że powoduje kolejna passę takich właśnie meczy, gdzie Chelsea nie przegrywa na Stamford Bridge. Żeby Liverpool jednak wygrał to spotkanie musi strzelić bramkę, wiadomo jednak że w tym spotkaniu nie wystąpi ani Sturridge, ani Ballotteli. Porażka Liverpoolu przy sobotniej wygranej Czerwonych Diabłów z Crystal Palace będzie oznaczała pożegnanie z jakąkolwiek nadzieją podopiecznych Rodgersa na udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Czeka więc Liverpool bardzo ciężka próba sił. Czy Liverpool stać na pokonanie Chelsea na Stamford Bridge?

Mój typ: 2:1

Mateusz: Mecz, który jest hitem, ale chyba tylko na papierze. Twierdza Stamford Bridge jest a była i będzie niezdobyta, a przynajmniej tak mi się wydaje. Liverpool według mnie będzie zbyt osłabiony, by wywalczyć 3 punkty w Londynie, co odbije się też pewnie na ich grze. Z kolei Chelsea, która zapewniła sobie tytuł mistrza zagra mecz bez kilku kluczowych zawodników, bo zapewne Mourinho będzie chciał dać im po prostu odpocząć. Mocno obawiam się, że ten mecz może zawieść kibiców swoim poziomem.

Mój typ: 1:0

Poniedziałek 21:00 Emirates Stadium Arsenal Londyn vs Swansea City

Krzysiek: Sentymentalny powrót Łukasza Fabiańskiego do Londynu na mecz z Arsenalem. Polski bramkarz musi zachować w tym spotkaniu czyste konto jeżeli chce zdobyć złote rękawice za największą ilość czystych kont w tym sezonie. Jednak czy walczący o wicemistrzostwo Anglii Arsenal pozwoli sobie na stratę punktów u siebie z Łabędziami?  Nie zapowiada  się, by Arsenal, który nie przegrał żadnego z ostatnich 10 spotkań miał zremisować to spotkanie lub przegrać. Kluczowa postać w ataku Swansea, czyli Gomis może wyleczyć się na to spotkanie i zagrać na Emirates. Francuz wraz z dobrą postawą defensywy i Sigurdssona może napędzić dużo strachu Davidowi Ospinie i obronie drużyny prowadzonej przez Wengera. W poniedziałek w Londynie na pewno nie zabraknie emocji na zakończenie kolejki, jednak czy Swansea jest wstanie utrzeć nosa i zakończyć świetną passę Kanonierów?

Mój typ: 2:2

Mateusz: Powrót Fabiańskiego na Emirates może być trudny. Arsenal w ostatnich tygodniach gra naprawdę solidnie i wydaje mi się, że polski bramkarz Swansea będzie miał dużo pracy w poniedziałkowy wieczór. Kanonierzy ostatni mecz przegrali w lutym, gdy zostali pokonani przez Tottenham, a na Emirates, w tym sezonie przegrali tylko raz – w listopadzie z Manchesterem United. Arsenal walczy o tytuł wicemistrza Anglii i po prostu musi wygrywać wszystkie spotkania do końca.

Mój typ: 2:0

Kolejka 36 to kolejka dzięki której możemy poznać dwóch spadkowiczów oraz wszystkie drużyny grające w Lidze Mistrzów w sezonie 2015/16. Szczególnie ciekawe będzie spotkanie Chelsea z Liverpoolem w Londynie, ale bardzo ważne mecze będą rozgrywane w sobotę w Hull i w niedzielę w Manchesterze. Ciekawe czy po tej serii spotkań te najważniejsze znaki zapytania pójdą w zapomnienie? Chyba jeszcze poczekamy na odpowiedź w sprawie Ligi Mistrzów, natomiast poznamy dwóch spadkowiczów. Zapraszamy do śledzenia 36 kolejki Premier League już w ten weekend!

Autorzy:
Krzysztof Brzeziński
Mateusz Dziopa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz