sobota, 11 kwietnia 2015

Road to Wembley dobiegła końca !

Źródło: Oficjalny profil Premier League na Facebooku
Znamy już wszystkich półfinalistów najstarszych rozgrywek świata w piłkę nożną , czyli Pucharu Anglii- FA Cup. Jako ostatni do tego grona w środę awansował Liverpool pokonując na wyjeździe 0-1 Blackburn Rovers. Co nasz czeka w weekend 18/19 kwietnia w Londynie? Zapraszam do analizy półfinalistów!

Pierwszym półfinalistą, który zagra na Wembley jest Aston Villa Brimingham. Drużyna, której w lidze idzie jak po gruzie, głównie przez małą liczbę strzelonych bramek, zagra 19 kwietnia z Liverpoolem. Co prawda forma napastników AVB rośnie pod wodzą nowego szkoleniowca - Tima Sherwooda to do utrzymania w lidze jest jeszcze daleka droga. The Villans grają całkiem dobrze w FA Cup i nie znaleźli się  przypadkowo w półfinale tych rozgrywek. Podopieczni Sherwooda nie zaliczyli w FA Cup żadnego drugiego spotkania, zawsze wszystko rozstrzygali w 90 minut. W drodze na Wembley z kwitkiem odprawili: Blackpool, Bournemouth, Leicester i West Bromwich Albion. Widzimy więc, że drużyny z którymi grali piłkarze z Birmingham są z ich półki. W tej drabince brakuje więc jakiejś lepszej drużyny, z którą piłkarze prowadzeni przez Sherwooda zrobiliby niespodziankę. Okazja na tak ową nadarza sie w półfinale, gdzie przyjdzie się zmierzyć z Liverpoolem. Wyniki w lidze pokazują nam, że spotkanie to może być ciekawe i skończyć się dogrywką. Na Anfield padł wynik 0:2 dla Aston Villi natomiast na Villa Park 3 punkty zgarnęli podopieczni Rodgersa. Czy Aston Villę stać na taką niespodziankę ?      

Faworyci?                                      

Skoro przedstawiamy półfinalistów zgodnie z datą wejścia do tego grona to czas teraz na Arsenal Londyn. Nie ma co owijać w bawełnę Kanonierzy po ostatnich wynikach są głównym faworytem do wygrania tego trofeum. Obrońcy tytułu z przed roku idą jak burza również w tym roku. Podobnie jak Aston Villa nie zaliczyli żadnego dodatkowego spotkania w tych rozgrywkach i wszystkie mecze rozstrzygali w 90 minut. Porażki z Arsenalem zaliczyli w FA Cup: Hull City, Brighton, Middlebrough i Manchester United. Szczególnie pokonanie na Old Trafford Czerwonych Diabłów czyni z Kanonierów faworyta rozgrywek. Ich półfinałowy rywal- Reading nie powinien być przeszkodą, ale nie zawsze Wembley było szczęśliwe dla Kanonierów więc dlaczego i tym razem od razu wstawiać ich do finału? Pamiętamy przecież porażkę z sezonu 08/09 z Chelsea Londyn. Statystyki statystykami ale liczy sie obecna forma drużyn, które zagrają na Wembley w dwóch półfinałowych meczach, a dyspozycja i ostatnie wyniki ukazują w drużynie Wengera najmocniejszego kandydata do wygranej. Arsenal w finale Pucharu Anglii wystąpił już 18 razy z tego aż 11 wygrał. Czy 12 wygrana w 19 finale dla Armatek stanie sie faktem?

Jedynak, który chce udowodnić siłę Championship?  

Jedyna drużyna z Championship, która w tym sezonie zagra w półfinale na Wembley to Reading. Królewscy w półfinale pokonali Bradford w dwóch meczach. W pierwszym wyjazdowym padł remis 0:0 jednak w drugim spotkaniu u siebie Reading nie dało szans niżej notowanej drużynie i wygrało 3:0. Obecność podopiecznych Steve'ego Clarka w gronie półfinalistów jest nie lada niespodzianka patrząc na poczynania Reading w Championship. A przecież w drodze na Wembley pokonali: Huddersfield, Cardiff, Derby i wspomniane wyżej  Bradford. Drużyna z Madejski Stadium zajmuje ledwo 18 miejsce na 24 zespoły w lidze i spisuje sie ostatnio bardzo słabo. Ostatni raz w lidze wygrali 10 marca u siebie z Brighton. Doprowadziło to Arsenal do stania się bardzo mocnym faworytem tego spotkania o czym pisałem wyżej ale też daje jeszcze większe prawo do niespodzianki dla zespołu Reading. Wszyscy na pewno pamiętamy też spotkanie Reading vs Arsenal w Pucharze Ligi 30.10.2012, kiedy to Królewscy roztrwonili 4 bramki przewagi i po dogrywce ulegli Kanonierom 7:5. Chyba nikt nie miałby nic przeciwko by taki mecz i wynik powtórzył się w półfinale 18.04.2015 na Wembley w Londynie. 

Ostania szansa na puchar dla Stevena Gerrarda w barwach Liverpoolu?

Akapit, który już z tytułu wieje sentymentem. Najpierw banery na wielu spotkaniach FA Cupna których kibice pisali by dać ostatni puchar Gerrardowi, udana droga na Wembley i półfinał z Aston Villą, na który każdy kibic Liverpoolu na pewno czeka. Jednak zanim Liverpool zagra w półfinale musiał pokonać: Wimbledon, Bolton, Crystal Palace i Balckburn Rovers. Aż dwa razy bo z Bolotnem i z Blackburn podopieczni trenera Rodgersa musieli grać dwa razy. Spotkanie z zespołem z Birmingham na pewno nie będzie należało do łatwych, jednak niesieni tak wielką motywacją piłkarze Liverpoolu na pewno będą chcieli zagrać jak najlepszy mecz. Rodgers musi obudzić swój zespół, ma na to 8 dni i po drodze doskonały test- mecz w poniedziałek z Newcastle na Anfield. The Reds nie mogą się wystarczyć Aston Villi ale czy jeżeli będą w finale nie przestraszą się Arsenalu, z którymi ostatnio przegrali aż 4:1 albo nie zlekceważą drużyny z Championship tak jak to zrobili w pierwszym spotkaniu na Anfield z Blackburn Rovers? Siedem razy wygrywali to trofeum piłkarze z miasta Beatelsów, 7 razy byli też w finale tych rozgrywek. Ostatni finał przegrali z Chelsea Londyn w 2012 a ostatni triumf zaliczyli w 2006 roku. Czy Liverpool jest w stanie mimo ostatnich problemów z formą i kadrą wygrać rozgrywki a przynajmniej półfinał z Aston Villą?

Kto więc w finale?


Dwa półfinały, które maja swoich faworytów oraz późniejszy finał w którym zmierzą się dwa świetne zespoły? Czy to najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Pucharu Anglii w tym sezonie? Z pewnością tak. Jednak i Aston Villa i Reading na pewno będą chciały ugrać co swoje i przynajmniej wystąpić w finale tych rozgrywek. Z pewnością te dwa zespoły mogą sprawić niespodzianki i kibiców drużyny przeciwnej przyprawić o ból głowy. Dobrym przykładem jest tutaj drużyna Wigan Athletic dwa sezony temu czy zeszłoroczna niespodzianka w postaci finalistów z Hull. Każdy kibic Premier League będzie chciał zobaczyć klasyk Liverpool vs Arsenal ale Reading i Aston Villa nie są bez szans i nie ma co w tym momencie rozdzielać miejsc w finale. Z pewnością jednak trzeba obejrzeć oba mecze za tydzień na Wembley. Najpierw 18.04 Arsenal vs Reading (g. 18:20) i dzień później Liverpool vs Aston Villa (g. 16:00). Jest co oglądać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz