czwartek, 30 kwietnia 2015

De Gea? A dlaczego nie Fabiański?

Źródło: Oficjalny profil Facebook Swansea City Football Club


Kilka dni temu poznaliśmy jedenastkę sezonu 2014/2015 w Premier League. Zestawienie to, jak już wiemy, jest dość kontrowersyjne. Wiele osób dziwi się wyborze Coutinho czy braku Fabregasa. Warto jednak też przyjrzeć się pozycji bramkarza.


Oto jedenastka sezonu. Jak widzimy na pozycji bramkarza ustawiony został David De Gea, co raczej nie jest jakąś większą kontrowersją. Zawodnik United bronił dobrze przez cały sezon i raczej nie można mieć do niego zastrzeżeń. Jednak dla chcącego nic trudnego. Za pomocą portalu Squawka postanowiłem znaleźć Hiszpanowi dwóch godnych rywali w walce o tytuł najlepszego i...okazało się, że jeden z nich spisywał się nawet lepiej. Tym zawodnikiem jest... Łukasz Fabiański.

Wybrałem następujące kryteria: gole stracone, czyste konta, piąstkowania, obrony oraz piłki wyłapane przez bramkarzy. 
Do lepszych wyników na bramce z pewnością dorzuciła się słabsza linia defensywy Swansea, która, umówmy się, nie jest w stanie dorównać poziomem obronie Manchesteru United. Powoduje to, że Fabiański musi częściej interweniować, przez co rosną jego statystyki. Nie umniejsza to jedna faktu, że Polak zasługuje na pozycję w jedenastce sezonu Premier League.

Więc dlaczego Dea Gea? 

Wydaje mi się, że osobom, które wskazały właśnie na De Geę jako zawodnika do jedenastki sezonu rzuciły się w oczy widowiskowe parady, jak te w meczu przeciw Liverpoolowi oraz, nie ma co tu dużo ukrywać, znacznie wyższa reputacja Hiszpana w porównaniu z bramkarzem Swansea.

Fabiański nie rzuca się w oczy, Fabiański nie ma reputacji na poziomie światowym, ale Fabiańskiego bronią statystyki i gra w drużynie Łabędzi. De Gea z kolei nie jest złym bramkarzem (bo zapewne znajdą się osoby, które oskarżą mnie o taki tok myślenia). De Gea rozgrywa naprawdę dobry sezon i nie zamierzam mówić, że nie zasługuje na wyróżnienia. Jednak wydaje mi się, że to Polak powinien znaleźć się w jedenastce sezonu, choć jest to raczej tylko moja polemika z podjętym wcześniej decyzjami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz