niedziela, 29 marca 2015

Krótko i na temat o kryzysie Angielskiego footballu.

Źródło: Oficjalny Instagram Premier League.
Anglia to miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. To w tym państwie swoje pierwsze kroki stawiała piłka nożna, spisano zasady czy w końcu powstała pierwsza liga, w której profesjonalnie zaczęto grać w piłkę nożną. Jak to więc możliwe że w roku 2015 reprezentacja tego kraju nie zdobyła tytułu Mistrza Świata czy Europy ( w turnieju Mistrzostw Europy nigdy nie byli Anglicy nawet wice- mistrzami)już od 49 lat a kluby z tego kraju odpadają już we wczesnych fazach Ligi Mistrzów czy Ligi Europa?

Kolejny sezon, w którym żaden angielski klub nie doszedł nawet do ćwierćfinału Ligi Mistrzów skłania wszystkich do refleksji nad stanem angielskiej piłki nożnej. W Wielkiej Brytanii pojawiają się co raz to nowsze pomysły, które mają spowodować sukcesy klubów ale i reprezentacji tego kraju. Jednym z ostatnich takich pomysłów jest wprowadzenie większej ilości homegrownów- graczy, którzy spędzili w jakimkolwiek klubie związanym z FA 3 lata przed 21 rokiem życia. W tym momencie liczba takich zawodników to 8, pomysł FA nakazałby zwiększyć drużyną liczbę wychowanków w 25-osobowej kadrze do 12 od sezonu 16-17. Dzięki tej zasadzie Chelsea Londyn mogła spełnić zasady kupując Cesca Fabregasa a Manchester City nie miał problemu z zarejestrowaniem jako homegrowna Franka Lamparda czy Gaela Clichyego. Taki pomysł jest dobry w wieloletnim terminie jego realizacji ale niestety chyba tylko dla reprezentacji. Kluby będą wtedy mocno ograniczone na rynku transferowym i będą musiały ograniczyć liczbę gwiazd z zagranicy lub kupować zawodników już w bardzo młodym wieku. Powstaje więc pytanie co ważniejsze kluby i silna liga czy w końcu sukces reprezentacji? To pytanie pozostawmy jednak Anglikom. Nowym pomysłem, który wydaję się być lepszy od powyższego jest przekazanie 1 miliarda funtów z pakietu płac za prawa transmisyjne na rzecz rozwoju angielskiego footballu jednak to również długodystansowa propozycja, która  nie będzie szybko widoczna w poczynaniach reprezentacji czy klubów.

Czy na prawdę pieniądze dają Premier League przewagę?

Olbrzymie pieniądze dla klubów Premier League z nowego kontraktu telewizyjnego czy co raz bogatszych sponsorów powodują, że każdy się spodziewa wielkich nazwisk z innych lig w czołowych zespołach ligi. tymczasem ostatnio tendencja jest odmienna. Najlepsi piłkarze ligi są wykupowani do jeszcze bogatszych klubów z samej góry klubów najlepiej płacących i zarabiających.  Real i Barcelona swobodnie wykupują najlepszych piłkarzy danego roku już od paru sezonów. Przykładów można mnożyć, kiedyś był to Beckham do Realu czy Cristiano Ronaldo również do Madrytu. Ostatnio Luka Modrić, Gareth Bale czy Luis Suarez. Faktem też jest że oba kluby z Hiszpanii lubią też oddać zawodnika do Anglii np: Angel di Maria czy Mesut Ozil. Jednak są to zawodnicy uznawani za niepotrzebne i tak na prawdę w obu przypadkach Real Madryt pozbył się tych zawodników za duże pieniądze by pozyskać jeszcze lepszych lub droższych. Można tez zobaczyć iż kluby z Anglii kupują jeszcze nieoszlifowane gwiazdy lub po prostu młodzików ( Torres, Fabregas czy Pique) by później sprzedać ich do Realu czy Barcelony, bądź tak jak zrobiła to ostatnio Chelsea wykupić zawodników ale z klubu mniejszego renomą w Hiszpanii niż dwa wspominane wyżej czyli Atletico Madryt. Do czego to może doprowadzić? Do sytuacji podobnych jak z Xabim Alonso, który gdy dostał ofertę z Realu Madryt przyjął ją mimo sukcesów z Liverpoolem ponieważ chciał udowodnić błędy Realu z przed wczesnym pozbyciem się go. Ostatnio wielkie gwiazdy przybyły do Anglii tylko z Włoch czy Francji lub z mniejszych klubów w Hiszpanii czy Niemiec. Natomiast te najlepsze transfery kierują się ku Barcelonie, Madrytowi czy Monachium.

Czy kryzys może być spowodowany brakiem charyzmatycznych zawodników?

Gdy zaczynałem swoją przygodę z Premier League pamiętam że każda z lepszych drużyn z tej ligi miała w swoich szeregach charyzmatycznego zawodnika w środku pola i nie tylko. Dobre przykłady to Scholes z Manchesteru United, Gerrard w Liverpoolu czy Lampard w Chelsea, jedynym zagranicznym przedstawicielem w tym gronie był Fabregas w Arsenalu, który w pewnym momencie decydował o losach Kanonierów. O ile Czerwone Diabły znalazły zastępcę w postaci Carricka to w Arsenalu ciężko szukać zawodnika w środku pola, który zagrał by sezon od dechy do dechy w dobrym stylu. Henderson w Liverpoolu też jest jeszcze klasę niżej niż Gerrard, a Chelsea jak to Chelsea zastąpiła Lamparda... Fabregasem tylko że Hiszpan po przygodzie w Barcelonie nie potrafi wytrzymać drugiej połówki sezonu. Najbliżej stworzenia duetu dobrych środkowych pomocników byli Obywatele jednak w tym sezonie Yaya Toure jest cieniem samego siebie a David Silva często sam nie daje rady. Premiership straciła też wielu dobrych napastników. Henry, Torres, Suerez, Drogba po wyjeździe do Turcji nie gra już tak samo, z reszta gra bardzo mało. Widać brak następców wielkich gwiazd z przed lat. Jedynym napastnikiem, który w tym roku umie pociągnąć swój zespół jest Aguero. Dlaczego? Ronney jest ni to napastnikiem ni to pomocnikiem u van Gaala, Sturridge jest cały czas kontuzjowany, to samo jest z Latającym Holendrem czyli Robinem van Persie z United a transfery Balotellego czy Joveticia są całkowicie nie trafione. Widać w wielu klubach brak napastnika, który umiałby pociągnąć bramkami swój zespół a przy słabszym środku pomocy Angielskie kluby praktycznie nie istnieją ofensywnie. Brak takich duetów jak Lampard z Drogbą czy Gerrard z Torresem lub Suerezem powoduje też duży kryzysy na arenie międzynarodowej. Również sytuacja obrońców nie wygląda za dobrze. Praktycznie z tych charyzmatycznych został już tylko John Terry w Chelsea. Carragher skończył karierę, Agger, Vidić czy Ferdinand zostali sprzedani a Kompany jest bez formy. Oczywiście, każdy może mieć inne zdanie do tego argumentu i wymieniać innych charyzmatycznych zawodników z poszczególnych klubów. Jednak widać duży brak zawodników, którzy umieliby potrząsnąć i wspomóc w szatni menadżera. 

 Jakieś wnioski?


Angielska piłka nożna nie wstanie z kolan bez mądrze przeprowadzonej reformy, nie tak jak w tym momencie na przysłowiowe hurra, tylko porządnie od początku do końca trzeba to przemyśleć i zrobić tak by kluby czy reprezentacja na tym nie cierpiała. Pieniądze nie pomogą jeżeli te najlepsze kluby będą sprzedawać najlepszych zawodników w zamian za gorszy wymiennik. Na koniec widać też brak charyzmatycznych zawodników z jakich kiedyś słynęła liga angielska. Czy dobre czasy Premiership jeszcze wrócą ? Czy reprezentacja Anglii odniesie jakiś wielki sukces w najbliższym czasie? Zachęcam do dyskusji na ten dość ciekawy temat dla każdego fana Premier League.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz