sobota, 21 lutego 2015

Kolejka dla kibiców klubów niedocenianych


Źródło: Oficjalny profil Facebook Premier League

W sobotnie popołudnie rozpocznie się 26.kolejka Premier League. Oglądając dzisiejsze spotkania powinniśmy być przygotowani na nudne wygrane faworytów, dlatego ja polecam konfrontację Aston Villi ze Stoke.


Sobotnie spotkania w najlepszej lidze angielskiej rozpoczną się o 16. Wtedy też będziemy mogli oglądać w akcji takie ekipy jak Chelsea czy Manchester City. Rywalem The Blues będzie Burnley, które będzie raczej myślało o grze defensywnej niż o ataku. The Clarets zarówno w pierwszym jak i drugim aspekcie mistrzami nie są (24 bramki strzelone, 43 stracone), więc nie wyobrażam sobie, by Chelsea miała jakikolwiek problem ze zdobyciem 3 punktów. Po dzisiejszym meczu z 3 punktów powinien cieszyć się też Manchester City. Zawodników z Etihad czeka podróż na St. James’ Park, gdzie rozegrają mecz przeciwko lokalnemu Newcastle. Sroki w ostatnim czasie remisowały z Crystal Palace i Stoke, ale w meczach z najsilniejszymi ekipami Premier League ulegały i to samo czeka je w sobotnim spotkaniu przeciwko City. 

Nieco trudniejsze zadanie czeka Arsenal. Kanonierów czeka podróż na Selhurst Park i pojedynek z Crystal Palace. Być może wiele osób stwierdzi, że określenie „trudniejsze” jest tu wstawione niejako na wyrost, ale gospodarze tego meczu będą mieli dość istotną przewagę na ławce. Alan Pardew to człowiek, który wyciągnął The Eagles ze strefy spadkowej i wygląda na to, że jego podopieczni utrzymają się w Premier League. Szkoleniowca Crystal Palace cenię bardziej niż Arsene Wengera, który od kilku sezonów pokazuje to, jak bardzo jest wypalony w Arsenalu. Czy Pardew poradziłby sobie lepiej na Emirates? To temat na inną dyskusję. Faktem jest jednak, że Kanonierzy powinni wygrać to spotkanie, choć nie obejdzie się bez kilku groźnych akcji The Eagles.
Na koniec dwa spotkania, które z całego serca polecam. Sobotnia konfrontacja Aston Villi i Stoke oraz niedzielne starcie ekip Evertonu i Leicester zapowiadają się naprawdę interesująco. Stoke przyjeżdża na Villa Park w roli faworyta. W tym meczu jednak możemy spodziewać się wszystkiego. Bo kiedy The Villans mają przełamać serię porażek, która trwa już przeszło miesiąc? W nadchodzących spotkaniach tylko West Brom i właśnie Stoke wydają się rywalami, z którymi zawodnicy Asto Villi mają jakiekolwiek szanse. I mimo, że wszystkie statystyki przemawiają za Stoke to nie mam wątpliwości, że czeka nas fascynujący spektakl. W niedzielę natomiast czeka nas równie interesujące starcie Evertonu i Leicester. Obie ekipy w 5 ostatnich ligowych spotkaniach tylko raz odniosły zwycięstwo – Everton z Crystal Palace, a Leicester z Aston Villą. Obie ekipy są także daleko od miejsca w lidze, którego spodziewali się kibice (obecnie Everton jest 12, a Leicester 20). Cóż więc jeszcze może Was przekonać do oglądania tego spotkania? Może pierwsze starcie tych ekip w obecnym sezonie? Obie drużyny mierzyły się przeciwko sobie na King Power Stadium i…spotkanie to zakończyło się remisem 2-2!

W nadchodzącej kolejce czeka nas wszystko - nudne wygrane faworytów oraz bardzo interesujące pojedynki ligowych średniaków z drużynami walczącymi o byt w Premier League. Nie pozostaje mi nic innego jak poprosić Was o to, byście usiedli głęboko w fotelach, zapięli pasy i czekali na wielki spektakl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz