wtorek, 17 lutego 2015

FA Cup i powrót Europejskich pucharów,czyli co robią angielskie kluby w środku tygodnia.

Źródło: Oficjalny profil Premier League na Facebooku.
W weekend Pucha Anglii zastąpił rozgrywki ligowe, a już w środku tygodnia najlepsze drużyny Europy zmierzą się w rozgrywkach Europejskich. Zapraszam do lektury o tym co było i będzie w związku z Angielskimi drużynami.


Weekend stał pod znakiem 1/8 finału pucharu Anglii. W ćwierćfinale zameldowali się wszyscy faworyci do końcowego triumfu, którzy zostali w grze po 1/16, czyli Manchester United, Liverpool i Arsenal Londyn. W 1/8 obyło się bez większych niespodzianek, natomiast padło kilka niespodziewanych wyników. Jednym z takich niespodziewanych rezultatów był pogrom na The Hawthorns, gdzie piłkarze West Bromwich pokonali 4:0 West Ham United. Potwierdziła się zasada o tym że w Anglii nawet ostatnia drużyna może pokonać tę pierwszą.  W WBA widać jednak pierwsze efekty pracy Tonego Pulisa - grają dobrze i zaczynają wygrywać swoje spotkania. Drugim ciekawym wynikiem była porażka Stoke w meczu wyjazdowym z Blackburn! Drużyna z Championship pokonała zespół z Britannia Stadium aż 4:1. W tym spotkaniu trzeba zaznaczyć dobra postawę napastnika Blackburn, Kinga, który ustrzelił w tym spotkaniu hat-tricka. Trzeci bardzo sensacyjny wynik to wyjazdowa porażka Sunderlandu 2:0 z Bradford. Gospodarze są niespodzianką FA Cup, drużyna z League One jest już w ćwierćfinale gdzie zmierzy się z Reading. W pozostałych meczach:
Derby Country 1-2 Reading
Crystal Palace 1-2 Liverpool FC
Aston Villa 2-1 Leicester
Arsenal 2-0 Middlesbrough ( cały mecz Wojtka Szczęsnego)
Preston 1- 3 Manchester United

Pary ćwierćfinałowe: 

Liverpool FC vs  Blackburn
Bradford vs Reading
Manchester United vs Arsenal Londyn
Aston Villa vs West Bromwich

Gramy w Europie!
Już dziś, po dwóch miesiącach, powraca Liga Mistrzów ! Pierwsze mecze w 2015 roku okraszone będą wielkim hitem tej rundy. PSG podejmie w Paryżu Chelsea Londyn. Mecz zapowiada się ciekawie w wielu aspektach, jednym z podtekstów jest też osoba Davida Luiza, który przeszedł z Chelsea do PSG za 50 milionów euro. Według wielu ekspertów zawodnik ten został bardzo mocno przepłacony i dzięki temu też Jose Mourinho otrzymał miano mistrza sprzedaży. Następne emocje w Lidze Mistrzów związane z angielskimi drużynami będą za tydzień. Arsenal zmierzy się z AS Monaco, a Manchester City z Barceloną. O ile o Arsenal kibice Kanonierów i ligi angielskiej raczej martwić się nie muszą, to już kibice Obywateli mogą mieć powody do smutków po tej rundzie LM. Kanonierzy zmierzą się z Francuzami w roli faworyta, jeżeli tylko zdrowie, forma i pomysły Arsena Wengera dopiszą to nie powinno być problemów z solidnie grającymi piłkarzami z księstwa Monaco.  Podopieczni Pellegriniego drugi rok z rzędu zagrają z Barceloną. W zeszłym sezonie City byli blisko, w tym sezonie jednak będzie dużo trudniej. Słynny Kataloński tercet Messi, Suarez, Neymar gra coraz lepiej i widać zwyżkę formy. Obywatele grają niestety słabo, być może jest to spowodowane brakiem Toure, który uczestniczył w Pucharze Narodów Afryki. Bez piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej Manchester stracił dużo punktów do Chelsea,a ich gra wyglądała bardzo słabo. Czy powrót mistrza Afryki pomoże przeskoczyć Barcelonę?
Liga Europejska!


W LE grają trzy drużyny z angielskich boisk- Liverpool, Everton i Tottenham. Liverpool w dwumeczu trafił na turecki Beskitas. W takiej formie, jaką prezentują podopieczni Rodgersa, turecka drużyna nie powinna być przeszkodą dla The Reds. Faktem historycznym godnym przypomnienia jest spotkanie w LM z roku 2007, gdzie The Reds pokonali na Anfield Turków aż 8:0,co stanowi rekord Ligi Mistrzów. Everton mierzyć się będzie ze Szwajcarskim Young Boys Berno, które w sezonie 2012/2013 mierzyło się z sąsiadem zza miedzy,  Liverpoolem, wtedy to Szwajcarzy zremisowali na Anfield i przegrali u siebie z The Reds. Stołeczna drużyna zagra natomiast dwumecz z włoską Fiorentiną. Drużyna z Florencji w zimowym oknie transferowym pozbyła się swojej gwiazdy Cuadrado na rzecz londyńskiej Chelsea. Natomiast Tottenham jest w dobrej formie, a dzięki dobrej grze wykreowała się nowa gwiazda Kogutów- Harry Kane. Czy wszystkie trzy Angielskie zespoły są w stanie przejść swoje przeszkody i dojść do finału w Warszawie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz