poniedziałek, 5 stycznia 2015

Walka o ligowy byt, czyli Burnley kontra QPR

Źródło: Oficjalne konto Facebook QPR FC

21.kolejka to nie tylko walka w górnej części tabeli. W jej dole czeka nas wiele ciekawych spotkań, takich jak spotkanie Burnley z QPR. Obie ekipy dzielą 2 punkty.



10. stycznia emocji z pewnością nie zabraknie. Ewentualne zwycięstwo gospodarzy może wyciągnąć ich ze strefy spadkowej, goście natomiast będą walczyć o bezpieczną przewagę nad trzema najgorszymi ekipami ligi. W pierwszym starciu tych dwóch drużyn górą byli piłkarze QPR, którzy pewnie pokonali rywali na swoim stadionie 2-0. Na korzyść podopiecznych Harry’ego Redknappa przemawia ich postawa podczas ostatnich ośmiu spotkań. QPR zdobyło w nich 11 punktów, a gospodarze sobotniego spotkania, Burnley, zaledwie 7 oczek. Dodatkowo w tym sezonie goście strzelili już 22 bramki, podczas gdy ich rywale trafiali do siatki 17 razy. 

Co zatem przemawia na korzyść Burnley? Chociażby to, że ich rywale na meczach wyjazdowych prezentują się fatalnie – QPR w roli gości nie zdobyło chociażby jednego punktu! Ponadto Burnley może pochwalić się lepszą defensywą – w tym sezonie obrona The Clarets straciła 32 bramki, natomiast linia defensywna Th Hoops musiała uznać wyższość rywali 35-krotnie. Gospodarze dodatkowo lubią grać na własnym boisku – 10 z 17 punktów zdobyli właśnie na własnym obiekcie.
Kiedy spodziewać się bramek? Raczej w drugiej połowie, ale uprzedzam – nie będzie ich wiele. QPR wszystkie 4 wyjazdowe bramki zdobywało w drugiej części meczu. Gospodarze natomiast, gdy wygrywali na własnym terenie, to zazwyczaj 1-0. Można więc oczekiwać sporo walki w środku boiska.

Na kogo zwrócić uwagę? Wśród gospodarzy wyróżniłbym George’a Boyda i Danny’ego Ingsa. Zwłaszcza ten drugi zawodnik powinien znajdować się pod czułą opieką obrońców QPR. W drużynie gości na uwagę z pewnością zasługują najlepszy strzelec drużyny – Charlie Austin oraz Leroy Fer.

Mój typ: Zwycięstwo Burnley 1-0 po golu Ingsa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz