piątek, 9 stycznia 2015

Sroki bez szans w twierdzy zwanej Stamford Bridge?

Źródło: Oficjalny profil Facebook Chelsea Londyn

W sobotę, 10 stycznia, Newcastle czeka najprawdopodobniej najtrudniejsze zadanie w obecnym sezonie – starcie z Chelsea na Stamford Bridge. Podopieczni Mourinho na swoim stadionie w tym sezonie punktów jeszcze nie stracili.


Po ostatniej wpadce w meczu przeciwko Tottenhamowi, Chelsea nie może sobie pozwolić na utratę punktów. W tabeli podopieczni Mourinho znajdują się wprawdzie na czele, ale pozycję lidera dzielą z Manchesterem City, który ma zarówno taką samą liczbę punktów, bilans zwycięstw i porażek, jak i bilans bramek zdobytych oraz straconych. Swój wizerunek będzie chciało poprawić także Newcastle, które podczas ostatniej kolejki tylko zremisowało z Burnley 3-3. Należy dodać również, że w spotkaniu tym drużynę Srok poprowadzi tymczasowy manager – John Carver, który, mówiąc szczerze, nie zapowiada się na nowego Alana Pardew.

Czego można się spodziewać po tym spotkaniu?

Będę brutalnie szczery – Chelsea wygra to spotkanie. Kibice Newcastle mogą przypomnieć mi poprzednie starcie obu tych ekip w tym sezonie (6 grudnia Newcastle pokonało u siebie Chelsea 2-1), jednak moim kontrargumentem jest tu miejsce potyczki. Na Stamford Bridge Chelsea w tym sezonie jeszcze nie straciła punktów. Powiem więcej: w tym sezonie, na tym obiekcie podopieczni Jose Mourinho zdobyli 22 bramki, a zaledwie 3 stracili. Zestawiam to oczywiście z meczami wyjazdowymi Newcastle. Sroki, gdy pełniły rolę gości, zdobyły w sumie 9 bramek (tylko!), a straciły aż 17.

Na kogo zwrócić uwagę? W zespole gospodarzy z pewnością na Fabregasa, Edena Hazarda oraz Diego Costę, czyli trio, które kieruje ofensywnymi poczynaniami The Blues. Wśród gości na uwagę z pewnością zasługują Papiss Cisse oraz Ayoze Perez, czyli dwójka, która strzeliła dla drużyny Srok najwięcej bramek w tym sezonie.

Mój typ: 3-0 dla Chelsea po dwóch bramkach Diego Costy i jednym trafieniu Edena Hazarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz