wtorek, 20 stycznia 2015

Puchar Ligi Angielskiej: Tottenham pewniakiem do awansu?

 
Źródło: Oficjalny profil Facebook Tottenhamu


Przed nami półfinały Pucharu Ligi Angielskiej. W środowym spotkaniu na White Hart Lane Tottenham podejmie Sheffield United. Zdecydowanym faworytem wydaje się być Tottenham, ale należy pamiętać, że wygrywać z pozycji faworyta też trzeba umieć.





Czy trener Pochettino wystawi najsilniejszy skład? W teorii pytanie to wydaje się być banalne. Wysoka stawka, jaką jest przepustka do finału, powinna sprawić, że szkoleniowiec Kogutów wystawi najsilniejszą możliwą jedenastkę. Banał, który ładnie brzmi tylko w teorii. Mam prawdziwy dwugłos w głowie. Na taki „argument” (bo nie jest to zbyt wyszukany powód) rodzi się myśl „zawodnicy mogą być zmęczeni, w dodatku za 4 dni rozgrywany jes FA Cup, może w środę szansę dostaną zmiennicy?” I ten argument mnie nie przekonuje – najlepsi zawodnicy świata są przyzwyczajeni do tego, że czasem muszą rozegrać dwa mecze w ciągu jednego tygodnia. „Ale to tylko Sheffield, Tottenham jest w stanie się z nimi rozprawić nawet bez kilku kluczowych graczy” – aha, na pewno. Southampton też tak myślało. Możliwe, że dlatego już w tych rozgrywkach nie grają. A wątpliwości w głowie rodzą się dalej.

Wiele zależy od składu, wiele zależy też od podejścia samych zawodników. I tu ważną rolę ma do odegrania Pochettino. Motywacją piłkarzy, ale w taki sposób, by nie odczuli presji oraz nie odpuścili sobie zupełnie. Sheffield może, ale nie musi, a Tottenhamowi po prostu wypada wygrać.

Podsumowując – nie skład, nie pozycja faworyta, a odpowiednie zmotywowanie może być kluczem do wygranej w pierwszym, półfinałowym spotkaniu Pucharu Ligi Angielskiej. Kto wykona swoją pracę lepiej? W środę wieczorem wszystko będzie jasne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz