sobota, 3 stycznia 2015

Połowa sezonu za nami. Plusy, minusy i małe retrospekcje.

twitter.com

Tak jak we wspomnianym tytule artykułu, dziś skupię się na tym jaki jest to sezon Premier League i jak to wygląda w porównaniu z początkowymi przewidywaniami.


Jaki to sezon?

Każdy z sezonów najlepszej ligi świata jest fantastyczny czy fascynujący, jednak moim zdaniem występuje jedna mała rzecz, która odróżnia ten sezon od choćby poprzedniego. Nie pamiętam okresu, kiedy po Boxing Day i kolejce nr 20 tabela była tak bardzo spłaszczona, nie pamiętam sezonu, w którym faworyci (kiedy było to Big 4 w zeszłym sezonie było już Big 6) mieli by na ten moment sezonu w którym jesteśmy tyle potknięć. Oczywiście teza ta nie tyczy się liderujących City i Chelsea, którzy w zeszłym sezonie mieli odpowiednio 44 pkt (teraz 46 - progres +2) oraz 43 pkt (teraz 46 progres: +3). Jednak spójrzmy na lidera sprzed roku - Arsenal Londyn. Tutaj widzimy wyraźny regres formy drużyny Arsene Wengera.Otóż po kolejce nr20 sezonu 2013/14 Kanonierzy mieli 45 pkt, teraz maja ich aż 12 mniej, bo tylko 33 i dopiero 6 miejsce w tabeli.Do tablicy poproszę teraz wicemistrzów Anglii - Liverpool. Sezon wcześniej z Luisem Suarezem i Danielem Sturridgem The Reds zajmowali 4 miejsce z dorobkiem 39 pkt, teraz są o połowę niżej, bo na 8 pozycji z regresem aż 10 pkt. Wtedy do lidera tracili ledwie 6pkt, teraz tracą ich aż 17 ! W przypadku LFC spójrzmy jeszcze na bramki. Z duetem S&S rok temu the Reds strzelili aż 46 bramek do 20 kolejki, obecnie zdobyli tylko 28 goli.Fakt tak dużego regresu pokazuje, jak duży wkład w 2 miejsce LFC miał duet S&S, a w szczególności Luis Suarez. Teraz zajrzyjmy do niebieskiej strony Merseyside. Everton rok temu o tej porze miał na swoim koncie 38 pkt i 5 miejsce w tabeli. Teraz słynni the Toffies spisują się fatalnie - mają aż o 17 pkt mniej, bo tylko 21 i zajmują odległe, 13 miejsce w tabeli. Czym to jest spowodowane? Nie do końca wiadomo, przecież trener ten sam , a ze składu ubyli tylko Mason Springthorpe (koniec kontraktu), Apostolos Vellios (koniec kontraktu) oraz Shane Duffy (Blackburn). Czy są to rzeczywiście aż tak duże ubytki?

Następnym przystankiem jest największy przegrany zeszłego sezonu, czyli Manchester United. I tutaj mamy progres.Rok temu United zajmowali 7 miejsce w tabeli i mieli 34 pkt, natomiast teraz plasują się na miejscu 3 z dorobkiem 37 pkt. Niewątpliwie zmiana trenera z wyśmianego Davida Moyesa na człowieka który doprowadził Holendrów do 3 miejsce na Mundialu w Brazylii, czyli Louisa Van Gaala, wyszedł Czerwonym Diabełkom na duży plus. Nie jest może to porywający Manchester – taki, który każdy kibic tego klubu oglądał w większości sezonów,gdy na OT trenerem był Ferguson, lecz jest to drużyna, która w powolny sposób jest racjonalnie na nowo układana. Holender jednak nie poszedł w myśl zasady, że obrona jest ważniejsza niż atak i swój nowy Manchester zaczął budować od ofensywy, co nie zawsze się opłaca. Jednakże należy się temu tematowi oddzielny artykuł pod tytułem: ,, Czy defensywa United jest aż tak zła?''. Nie bez podstawy dałbym taki tytuł.Zauważmy, że dwa lata temu drużyna Fergusona jeszcze po 20 kolejce sezonu bramek straciła aż 28, rok temu drużyna Moyesa straciła 24 bramki. Jak ma się do tego van Gaal ? Jego defensywa straciła 20 bramek! Wielu ludzi twierdzi, że problem z defensywą United leży w jej młodości i braku znanych nazwisk. Uważam, że wcale tak nie jest! Jednak o tym innym razem. Ostatnim zespołem, którego postawę chciałem przeanalizować jest Tottenham. Drużyna dla mnie przedziwna,drużyna, którą potrafił do LM wprowadzić jeden zawodnik -Gareth Bale, drużyna, która tego jednego zawodnika zamieniła na paru dobrych grajków gra dobrze ale nie na poziom LM. Co z tymi Kogutami ? Koguty w sezonie 13/14 zajmowały miejsce 6 i miały 37 pkt, natomiast teraz zajmują miejsce 5 i mają o 3 oczka mniej niż 3.01.2014, bo 34.
Wyżej napisałem że tabela jest spłaszczona. Wielu powie:„Jakim cudem?Przecież między liderami a 3 miejscem jest 9 pkt różnicy!”. Zgadzam się z tym! Popatrzmy jednak na różnicę pomiędzy miejscem3 i 11 - to tylko 11 punktów. Wiele drużyn będzie się bić o puchary w tym sezonie. Co więc z liderami? Czyż nie miało być tak już rok temu? Przewidywania przed sezonem 13/14 dokładnie mówiły o tym, że tytuł pojedzie do Manchesteru lub Londynu, mieliśmy niespodziankę w postaci Liverpoolu i to zaogniło rywalizację. W tym sezonie, jeżeli chodzi o walkę o tytuł,spełnia się po prostu scenariusz z wakacji 2013, ponieważ w końcu i Chelsea i City tak uzupełniły braki, że są nie do pokonania dla tych, którzy są w przebudowie lub w przypadku Arsenalu po prostu w szpitalu.

Dlaczego wyżej nie wymieniłem Świętych, Młotów i Łabędzi?
Odpowiedź jest prosta. W tytule wspomniałem o plusach tego sezonu i moje plusy dość nietypowo lądują u tych 3 drużyn. Dlaczego ? Tu również odpowiedź jest banalna i do uzasadnienia dla każdego z nich. Rozkupieni przez większe kluby Święci pozbierali się i za zarobione pieniądze tak wzmocnili skład, że znów mieszają w czołówce. Przecież zmiany w Southampton to nie tylko zawodnicy, ale i trener oraz część sztabu szkoleniowego. Można? Jasne, że można!To dobry przykład na to, jak wydać zarobione pieniądze, coś czego nie zrobił dobrze Brendan Rodgers i cały sztab ludzi odpowiadający za transfery w LFC

Ktoś powie jakim cudem szukasz plusu dla Młotów przecież oni nie mieszają tak jak Southampton? Odpowiedź jest jeszcze prostsza niż w przypadku Świętych. Rok temu West Ham o tej porze zajmował 19 miejsce z dorobkiem 15 pkt,ledwo się utrzymali, Big Sam pokłócił się milion razy z kibicami, zrobił transfery i co mamy teraz? Po roku mamy 7 pozycję w tabeli z progresem punktowym równym 17 pkt! Ktoś jeszcze jest przeciwko?
No i teraz trzeci plus dla Swansea. Może za to, że w końcu gra tam tak mało Hiszpanów? Otóż nie. Gary Monk zaliczył z drużyną z Walii progres i skok w tabeli którego nie można pominąć. 20 kolejka poprzedniego sezonu, a po niej tylko 21 pkt i 13 miejsce, teraz pkt 29 i 9 miejsce w tabeli. Plus dla Swansea jest i będzie tutaj.

Co z minusami ?

Pierwszy, niepodważalny i największy minus to Liverpool. Nie idzie w tym roku oglądać The Reds i ich męczarni, nawet z ostatnimi w tabeli Burnley, Crystal Palace czy Leicesterem. O regresie drużyny Rodgersa pisałem wyżej, dlatego nie będę pisał tutaj za dużo. Właściwie lepiej może przemilczeć fakt nieudanych transferów i dużego zamieszania z formacją defensywną. Taki spadek formy nie przystoi tak dobrej drużynie jaką był Liverpool. Dodatkowy ogromny minus za to, że jako jedyni odpadli z LM w fazie grupowej z drużyn angielskich.

Drugi duży minus, a jakby inaczej, dla Evertonu. Tutaj kolejny olbrzymi regres, tylko taki bardziej uzasadniony. Czerwoni sąsiedzi przynajmniej maja wymówkę w postaci utraty Suareza i kontuzji Sturridga. Martinez i jego ekipa takiej wymówki nie mają. Kolejny przypadek, który opisałem wyżej, więc tez nie będę się rozczulać. Być może tutaj jest to wina Martineza i tego jak bardzo Hiszpan wypalił się w Premier League? Nie wiem, nie podam jasnej odpowiedzi na to pytanie, jednak dla kibiców The Toffies to, co się dzieje w Evertonie musi być mocno niepokojące.

Na zakończenie trzeci minus i tu znów się zastanawiam się czy nie będzie równej lokaty dla Arsenalu i trzech beniaminków. Arsenal rozczarował mnie tym, że mimo dobrych transferów nie są wyżej niż United, pomimo, że, nie ukrywajmy, mają chyba większy potencjał, często grają po prostu słaby mecz i znów mają ogromny szpital. Może czas zmienić fizjoterapeutów, a może ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie kondycyjne?

Jak wcześniej napisałem minus daję też beniaminkom. Myślałem, że przynajmniej jeden z nich do 20 kolejki będzie w miarę pewny utrzymania i wniosą świeżość oraz parę niespodzianek. Tymczasem drużyny te są bardzo słabe. Może i urywają punkty potentatom, ale kto da 100 funtów na to, że chociaż dwie ekipy zostaną na następny sezon i pójdą w ślady np.Southampton? W sezonie 13/14, po 20 kolejkach, beniaminki miały łącznie 58 pkt, a teraz? Ledwie 50 i z 5 ostatnich pozycji w tabeli, zajmują trzy z nich (20,19 i 16 miejsce). Słabo prawda?
Słowem zakończenia chciałem napisać, że jest to moje obiektywne zdanie na każdy przedstawiony temat. Z wielką chęcią chciałbym poznać Wasze zdanie na te tematy. Zapraszam do dyskusji w komentarzach oraz na naszych profilach na Facebooku i Twitterze!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz