piątek, 9 stycznia 2015

Nowy trener, nowe nadzieje Crystal Palace

Źródło: Oficjalny profil Facebook Crystal Palace




Alan Pardew po raz pierwszy poprowadzi londyński zespół w meczu ligowym. Jego pierwszym rywalem będzie młody trener Mauricio Pochettino, który poprowadzi stołeczny Tottenham. Czy w The Eagels zadział efekt ,,nowej miotły'' czy raczej statystycznie lepsze Koguty gładko poradzą sobie w małych derbach Londynu ?   



Jeżeli spojrzeć właśnie na statystki, Orły nawet na własnym stadionie są skazane na porażkę. Selhurst Park to nie jest w tym roku szczęśliwy stadion dla jego gospodarzy - gdyby w tabeli uwzględnić tylko mecze u siebie podopieczni Pardew byliby na miejscu 19, nie można za to oczywiście winić nowego trenera, ponieważ zła passa meczów u siebie trwa już od 23 listopada, kiedy po raz ostatni wygrali oni u siebie z Liverpoolem (3-1). Wygrana z The Reds to jedna z dwóch  wygranych Orłów na własnym stadionie w tej kampanii, a od tego meczu w przeciągu trzech następnych spotkań zdobyli tylko 1 pkt. Inaczej jest z Kogutami, ci świetnie sobie radzą na wyjazdach. W tabeli uwzględniającej tylko mecze wyjazdowe, po 9 spotkaniach, Tottenham zajmuje 3 miejsce z 17 punktami na koncie. Co działa jeszcze na korzyść drużyny Pochettino? Porażki wyjazdowe były tylko dwie i to na stadionach zespołów z najwyższego top-u ligi, czyli na Stamford Bridge (3.12) i Etihad Stadium (18.10). Kiedy spojrzymy na historię spotkań pomiędzy Orłami a Kogutami to zauważymy, że z 29 rozegranych spotkań pomiędzy stołecznymi zespołami Crystal Palace wygrał tylko 5 potyczek! Żeby pokazać dobitniej fakt, że to Tottenham jest tu faworytem dodam, że z 14 spotkań na Selhurst Park tylko 2 zakończyły się wygraną gospodarzy, 4 to remisy, a aż 8 razy triumfował Tottenham!  

Statystki nie grają ! 

Jak każdy kibic, który lubi i często ogląda Premiership uważam, że mimo przewagi statystycznej Kogutów, zawsze może dojść do niespodzianki. Czynnikiem, który może spowodować taką sensację jest nic innego jak wspomniany wcześniej efekt nowej miotły. Gdy w zeszłym sezonie Tony Pulis obejmował stołeczny zespół na przedostatnim miejscu w lidze, gdy kibice już witali się już z  Championship, zadziałał właśnie taki efekt. Gdy Walijczyk debiutował 23.11.2013r. The Eagels wygrali swój mecz na wyjeździe z Hull 1:0. Przed Pardew jednak o wiele trudniejsze zadanie. Trzeba zagrać z rozpędzonymi zawodnikami Tottenhamu. Czy Pardew zaliczy ligowy debiut jak z marzeń, czy będzie jak jego poprzednik i utrzyma Orły w Premier League? Początek nowej drogi Anglika już w sobotę o 18:30 na Selhurst Park w Londynie. 

Mój typ:
1-2 Tottenham Hotspur (Gayle D. - Kane H.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz