sobota, 10 stycznia 2015

Defence! Defence! Defence!

Źródło: Oficjalne konto Southampton FC na Facebooku.


W zapowiedzi hitowego meczu 21 kolejki wita nas hasło kibiców z ligi NBA. Gdy kibice w najlepszej koszykarskiej lidze krzyczą te słowa, wiesz, że musisz zagrać dobrze w obronie. Przed nami mecz hitowy, pierwsza i czwarta defensywa sezonu na Old Trafford już w niedzielę!


Odpowiedź na to pytanie dlaczego defensywa będzie tak ważna kryje się w ofensywie obu drużyn.Otóż Manchester United i Southampton mają taką samą ilość strzelonych bramek w po 20 kolejkach! Różnica w ofensywie jest tylko jedna - Czerwone Diabły grają u siebie, gdzie ich średnie strzelonych bramek na mecz to aż 2,20 i zarazem zajmują pierwsze miejsce w alternatywnie stworzonej tabeli, gdzie liczylibyśmy średnią bramek zdobytych u siebie! Niestety gorzej jest z drużyną Świętych, choć i oni są wysoko w tabeli średniej ilości bramek zdobytej w meczach na wyjeździe. Statystki Soton to 1,11 gola na mecz wyjazdowy i 3 miejsce w tym zestawieniu w całej lidze. Jeżeli szukać różnicy to tylko w tym aspekcie gry, który mocno zależy od miejsca rozegrania spotkania, dlatego też ofensywa tym razem  wskazuje na United. Porównajmy więc defensywę w tym samym względzie, z podziałem na dom i wyjazd. Gospodarze tracą 0,7 bramki na mecz u siebie, a goście w meczach wyjazdowych mają 0,89 straconej bramki na mecz wyjazdowy –obie ekipy są więc blisko wzajemnych średnich. W związku z tym defensywa, szczególnie ta drużyny prowadzonej prze Koemana, będzie bardzo ważna, to ona będzie kluczem do zdobycia punktów w tym meczu. Jeżeli Southampton wejdzie na wyżyny gry defensywnej to nawet ofensywny tercet United nic nie zrobi, z drugiej strony jeżeli David de Gea zagra tak jak chociażby z Liverpoolem, może się skończyć wysokim wynikiem dla The Red Devils.

Czas przełamać złą passę spotkań wyjazdowych w Teatrze Marzeń ?

Od sezonu 1987/1988, kiedy Southampton wygrał po raz ostatni z Manchesterem na ich terenie, zremisował tylko 3 spotkania, całą resztę tych potyczek wyjazdowych przegrał. Optymizmem napawa zeszłoroczny wynik na Old Trafford, lecz w tej kampanii United za sprawą van Gaala jest całkowicie inną drużyną, a już w szczególności lepszą ekipą jeżeli chodzi o mecze u siebie. Cóż, wszystko to wskazuje na bardzo ciężką przeprawę podopiecznych Koemana, próżno szukać statystyczno- historyczno danych o tym, że Święci mogą zrobić krzywdę Diabłom. Jedyny plus to wyjście z kryzysu Southampton(ostatnie 4 mecze bez porażki), choć i tutaj Manchester jest lepszy, nie przegrali oni bowiem od 2 listopada. Czas na pierwsza porażkę United ? Przecież nic nie trwa wiecznie, a niespodzianki zdarzają się bardzo często w nowoczesnym świecie piłki nożnej.

Pojedynek dwóch Holendrów, którzy zrobili coś z niczego.

Nie bez przesady piszę w nagłówku tego akapitu o dwóch Holendrach w takich superlatywach. Zacznę od trenera Świętych- Ronalda Koemana. Miał spaść z ligi z rozkupioną drużyną. W letnim oknie transferowym Southampton, jaki znaliśmy za czasów Pochettino, zniknął i nigdy już nie wróci. Święci stracili w tym okresie takich zawodników jak: Luke Shaw (Manchester United, £30m), Adam Lallana (£25m, Liverpool), Rickie Lambert (Liverpool, £4m), Dejan Lovren (Liverpool, 22m), Calum Chambers (Arsenal, £16m), Danny Fox (Nottingham Forest, wolny transfer), Guly do Prado (koniec kontraktu), Billy Sharp (Leeds, nieujawniona), Jonathan Forte (koniec kontraktu). Gołym okiem widać jakie nazwiska stracili, a co za to pozyskali ? Dusan Tadic (FC Twente, £10.9m), Graziano Pelle (Feyenoord, £9m), Ryan Bertrand (Chelsea, wypożyczenie), Fraser Forster (Celtic, wypożyczenie), Shane Long (Hull, nieujawniona), Saphir Taider (Inter Milan, wypożyczenie), Florin Gardos (SteauaBucharest, nieujawniona), Toby Alderweireld (Atletico Madrid, wypożyczenie), Sadio Mane (Red Bull Salzburg, nieujawniona), masę prawie nie znanych zawodników lub takich, którzy byli uważani za straconych w lepszych klubach. Okazuję się jednak, że Koeman zrobił świetną robotę i prowadzi swój zespół przynajmniej do Ligi Europejskiej! Jego przeciwnik, Louis van Gaal, przejmując zespół po słabym sezonie Davida Moyesa, zdołał przywrócić Manchester do ścisłej czołówki ligi i, pomimo straty aż 9 punktów do liderów, jego drużyna staje sie pewniakiem do gry w Lidze Mistrzów. Ze słabego u siebie, nie poukładanego zespołu, van Gaal nawet z juniorami w defensywie zrobił jedną z najlepszych defensyw w lidze. Drugie miejsce w tabeli meczów u siebie również nie jest dziełem przypadku, Old Trafford znów stało się twierdzą, którą w tym sezonie zdobyła tylko Walijska drużyna Swansea City i to w pierwszym meczu rozgrywek. Jednym zdaniem, na ławkach obu drużyn zasiądą panowie którzy znają się na swojej robocie i mimo tego, że statystyki wyglądają tak, jak wyglądają Koeman na pewno tanio skóry nie sprzeda!

Mój typ:
2:1 dla United ( Rooney, Falcao - Pelle)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz