wtorek, 27 stycznia 2015

11x90, czyli wyjątkowe spotkania dla Mateusza Dziopy




Dziś nie do końca o Premier League. Ostatnio zostałem nominowany przez Kamila Babiarczuka z Premiership24 do stworzenia tekstu w ramach wyzwania #T11M Polega ono na zestawieniu swoich ulubionych czy też niezapomnianych spotkań, które miło się wspomina. Zadanie wykonane, oto wyróżnione spotkania!


Liverpool 3-3 Milan
Dudek Dance.
Kolejny wielki dzień w historii Liverpoolu oraz polskiej piłki nożnej. Milan do przerwy prowadzi już 0-3, ale w drugiej połowie całkowicie lekceważy rywali i The Reds doprowadzają do remisu. Dochodzi do rzutów karnych, w których nasz goalkeeper pewnie broni strzały piłkarzy z włoskiego klubu, a Pirlo załamuje się i rozważa zakończenie kariery.

Polska 2-0 Niemcy 11.10.2014r.
Mecz, który wszyscy dobrze pamiętamy. Historyczna wygrana z Niemcami z pewnością zapisze się w historii naszego futbolu. Z racji tego, że mamy ten pojedynek świeżo w pamięci powiem tylko, że bramki zdobywali Milik i Mila.

Polska 2-1 Portugalia 11.10.2006r.

Wielki mecz naszej reprezentacji, który uwielbiam wspominać. Dwie bramki Smolarka zdobyte w 10 minut oraz atmosfera w  chorzowskim „Kotle Czarownic” sprawiają, że Portugalczycy kompletnie się gubią, stać ich jedynie na honorowe trafienie Nuno Gomesa. Świetny mecz nie tylko wspomnianego wyżej Smolarka, ale i Bronowickiego, który praktycznie wyłączył z gry Cristiano Ronaldo.

Grecja 1-0 Portugalia 4.07.2004r.
Moje pierwsze „w pełni świadome” Euro. Grecja była wówczas sensacją turnieju pokonując gospodarzy turnieju, Portugalię (dwukrotnie), Francję i Czechy. W pamiętnym finale kibicowałem Portugalii, niestety musiałem przeżyć, podobnie jak tysiące fanów  drużyny gospodarzy. Katem okazał się fenomenalny na tym turnieju Charisteas.

Barcelona 1-0 Inter 28.04.2010

Taktyczny geniusz Jose Mourinho objawił się tym razem na Camp Nou. Obie ekipy rywalizowały w półfinale Ligi Mistrzów, pierwszy mecz wygrali podopieczni portugalskiego szkoleniowca 3-1. W pierwszej połowie rewanżowego spotkania sytuację skomplikowała kontrowersyjna decyzja arbitra (wymuszona zresztą teatrem w wykonaniu Busquetsa- foto powyżej), w wyniku której boisko musiał opuścić Thiago Motta. Wówczas Mourinho przesunął wszystkie siły do obrony, w wyniku czego Barcelona zdołała strzelić tylko jedną bramkę. Awans do finału, a później i triumf w Lidze Mistrzów dla Interu Mediolan.

Brazylia 1-7 Niemcy 8.07.2014r.
Mundial w Brazylii. Półfinał.  Gospodarze mierzą się z Niemcami. Spodziewam się dość ciekawego widowiska (stawiałem 2-1 dla Niemców) i jestem w szoku. Nasi zachodni sąsiedzi „układają sobie mecz” w zaledwie 18 minut. Muller, Klose, Kroos, Khedira – Ci piłkarze sprawiają, że do przerwy na tablicy widnieje wynik 0-5. Sensacja. Szok. Niedowierzanie. Rozpacz w Brazylii. Przedłużającą się agonię gospodarzy brutalnie kończy dwie bramki Schurrle. Gola na pożegnanie zdobywa Oscar i mecz kończy się wynikiem 1-7.

Manchester City 0-2 Arsenal 18.01.2015r.
Mecz, który z pewnością zalicza się do grona ulubionych. Wielki Manchester City nie jest w stanie zorganizować choćby jednej składnej akcji na Etihad. Widok, który zadziwia? Na pewno. 18 stycznia Arsenal pokazał taką grę, jaką chciałbym oglądać w wykonaniu The Gunners. Bohaterem meczu oczywiście Santi Cazorla, który zdobył gola i dorzucił asystę.

Arsenal 1-0 Manchester United 1.10.2000r.

Zwycięstwo z wielkim Manchesterem, za sterami którego siedział Sir Alex Ferguson, a w dodatku jedna z najpiękniejszych bramek w historii futbolu autorstwa Henry’ego. Czego miałby chcieć więcej fan Arsenalu? Czegoś więcej niż czwarte miejsce, fakt (#SucharTime). Żeby za dużo nie pisać, filmik zamieszczam poniżej

Broendby 3-2 Widzew 21.08.1996r.

„Panie Turek, kończ Pan ten mecz!”- krzyczał podekscytowany Tomasz Zimoch. Nic dziwnego, łódzka drużyna mimo, że przegrywała w Kopenhadze to jednak wygrywała w dwumeczu o Ligę Mistrzów.  Gospodarze tamtego meczu jeszcze w 50 minucie prowadzili 3-0, ale bramki dwóch widzewiaków – Citki (56min.) i Wojtali (89min.) dały awans polskiej drużynie

Manchester United 7-1 Roma 10.04.2007r.
Po pierwszym, przegranym meczu w Rzymie, Manchester United stanął przed zadaniem pokonania Romy w rewanżowym meczu ¼ Ligi Mistrzów. Wystarczyło 1-0, ale podopieczni Sir Alexa Fergusona pokazali, że minimalistami nie są. Efekt? 7-1 – tak wysoki wynik, rzadko można spotkać na tym etapie takich rozgrywek. Gole dla United zdobywali Carrick, Smith, Rooney, Ronaldo i Evra.

Borussia Dortmund 4-1 Real Madryt 24.04.2013r.
Fantastyczne spotkanie w wykonaniu podopiecznych trenera Kloppa, którzy w sezonie 2012/2013 okazali się czarnym koniem rozgrywek. Drużyna z Dortmundu pokonała w półfinale Ligi Mistrzów Real Madryt i awansowała do finału rozgrywek, gdzie musiała uznać wyższość Bayernu Monachium. Wyróżniony przeze mnie mecz jest wyjątkowym spotkaniem dla wielu Polaków, gdyż autorem wszystkich 4 bramek dla Borussi był Robert Lewandowski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz